Podsumowanie 2016 – Cel 1000 km

Powrót po kontuzji do biegania zawsze jest trudny. Mój pomysł był prosty: powoli stopniowo zwiększać obciążenia i cały czas wzmacniać mięśnia wokół kolan.

Pierwszy etap realizowałem bez problemu, drugi jako że do tej pory raczej z własnej woli nie chodziłem do siłowni, postanowiłem oprzeć na zajęciach fitness, a następnie cross-fitu.

Początki zawsze są trudne… pierwsze zajęcia potrafią pokazać miejsce w szeregu. Ważne aby były kolejne zajęcia.. i kolejne. Pokora to słowo które będzie towarzyszyć.

Cel

Po kilku zajęciach w styczniu ubiegłego roku, zrodziła się myśl że lepiej się realizuje każdy projekt gdy widzi się cel. Tak zrodziło się nierealne wtedy… 1000km.

Realizacja

Teraz pozostało już tylko trenować. Powoli, powoli z pokorą ale wytrwale.

Styczeń, luty to dwa miesiące fitnessu oraz pierwszy po przerwie bieg w Dobrej (10km), później pierwsze zajęcia na crossie. Człowiek dowiaduje się takich podstawowych informacji jak poprawna technika przysiadu oraz klasyczna i diamentowa pompka. Super, tego potrzebowałem.

Zawody zawsze weryfikują wszystkie treningi oraz wybrany kierunek. Kwiecień to tradycyjny bieg (10km) przy maratonie w Łodzi. Maj to „weekend” i dość spokojny półmaraton  (21km) w Wiączyniu oraz bieg ulicą Piotrkowska (10km). Wakacje niestety były okresem dużo słabszym jeśli chodzi o przygotowania, z różnych względów konieczne było weryfikowanie wcześniejszych planów i założeń. Warto jednak dodać że zaliczyłem debiut w triathlonie świętokrzyskim na dystansie 1/8 (750m pływanie/ 20km rower/ 5km bieg).

Wrzesień to najgorszy okres zeszłego roku – jeden start w bardzo fajnym biegu Łódź Business Run (sztafeta 4×3,8 km), niestety później 3 tygodnie przerwy spowodowane chorobą. Od października nie ma już przebacz, Półmaraton Szakala w lesie Łagiewnickim (21km) i najwięcej kilometrów w roku. Listopad to tradycyjnie bieg niepodległości  11. listopada – co roku biegnie nas w tym biegu coraz więcej. Rok kończyłem biegiem sylwestrowym (10km).

 

statystyka

2016 - statystyka miesięczna
2016 – statystyka miesięczna

 

2016 w liczbach:

  1. liczba treningów – 141
  2. liczba km –  1011
  3. najlepszy  miesiąc – październik – (129km)
  4. najgorszy miesiąc – wrzesień – (23km)
  5. czas  –  105h
  6. średnia długość –  7,1km
  • 42 zajęcia z Crossfitu – Kuźnia

Specjalnie nigdzie nie piszę żadnych czasów i życiówek, bo nie to było celem w tamtym okresie. Po za tym bieganie zawsze było formą ruchu i zabawy, więc rekordy zostawiam dla innych.

Wnioski

Szczerze mówiąc rok temu nie wierzyłem że jestem w stanie wrócić do normalnego biegania. Normalnego dla mnie, czyli dwie „dychy” w tygodniu bez problemu ze stawami, mięśniami. Zbawieniem okazały się zajęcia z cross fitu (grupa Intro) dodatkowo roller oraz piłeczka do masażu, to wszystko systematycznie poprawiło ogólną koordynację i zwiększyło zakres ruchu.

Pokora i systematyczność są bardzo ważne ale to ludzie którzy Cię wspierają są najważniejsi! Dziękuje raz jeszcze!
Bieg Fabrykanta
Bieg Fabrykanta, 08-2016
Łódź Business Run, 09-2016
Łódź Business Run, 09-2016
Półmaraton Szakala, 10-2016
Półmaraton Szakala, 10-2016

Plany

Aktualnie Jest już początek lutego 2017, trudno żeby nie działo się nic, wręcz przeciwnie dzieje się ale o tym następnym razem.

 

Cel roczny

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *